Złota Praga

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

W Pradze z dziećmi czyli relacja Piotra

Email Drukuj PDF

Witam

Zgodnie z obietnicą przesyłam kilka słów na temat naszego wypadu do Pragi z dziećmi.

 Na początek kilka uwag na temat drogi. Nie polecam korzystania z Automapy w nawigacji, po pierwsze zgubiła się w przypadku objazdu w Usti n.Łabą wyprowadzając nas w góry (dodatkowo korek na drodze nr 30-8 km brrrrr), po drugie w Pradze wepchnęła nas do centrum, a gdy w końcu po kupnie mapy miasta na stacji benzynowej i kilku zapytaniach tubylców wreszcie dotarliśmy na ulicę Narodnich Hrdinu, przy wjeździe na camping wg nawigacji zostało jeszcze 27 km.

 I to koniec utyskiwań. Teraz już tylko superlatywy.

 Pierwszy dzień zaczęliśmy od Vaclavskiego Namesti. Ulica (plac) rewelacyjna, naszym zdaniem przewyższająca urodą Pola Elizejskie. Następnie zahaczając o muzeum Alfonsa Muchy, dotarliśmy na rynek Starego Miasta i do Mostu Karola, którego nie przekraczaliśmy tego dnia. Dzieci dzielnie wytrzymały wędrówkę, zwłaszcza, że często się zatrzymywaliśmy przy sklepach z zabawkami. Cały dzień spędziliśmy spacerując po Starym Mieście, zagłębiając się w boczne uliczki i chłonąc atmosferę tego niesamowitego miasta.

 Posiłek udało nam się zjeść w knajpce na rogu Male namesti i Jilskiej w rewelacyjnej cenie 99 koron za osobę jako oferta dnia-gulasz oczywiście z knedlikami. Tu uwaga kartą można było płacić dopiero powyżej 500 koron (o tym i 10%napiwku wliczonym w cenę nikt nie uprzedza ale o napiwku wiedzieliśmy więc spokojnie to przyjęliśmy). Wieczorkiem wróciliśmy na camping.

 Tu kolejna uwagana temat biletów. Wybraliśmy opcję biletów 75 min, których koszt wyniósł nas na 4 osoby (synek nie płacił) w obie strony 2x65 koron czyli 130 a bilety całodobowe 250. Wybraliśmy tę opcję gdyż teoretycznie wszędzie poruszliśmy się pieszo.

 Drugi dzień to podróż na Hradczany ze stacji metra Malostranska pod górkę. Tam dla dzieci główna atrakcja-Muzeum zabawek. Niewielkie ale z bardzo ciekawymi eksponatami (dla dziewczynek zwłaszcza kolekcja lalek Barbie)-wstęp na 4 os - 5 EUR. Na temat zabytków nie będę się rozpisywał-po prostu bajka. Z zamku spacer na Petrzyn ( po drodze Loreta i Klasztor strachov) a tam mały uroczy plac zabaw no i wieża widokowa, następnie zjazd kolejką w dól (ekstra widoki). Następnie po wizycie w gospodzie i próbie czeskiego piwa tramwajem 2 przystanki na Malą Stranę i przejście Mostem Karola na Starówkę i odbicie na Josefov. Tu niestey już dzieci odmówiły współpracy z nazbyt ambitnymi rodzicami więc pozostały lody, odpoczynek i powrót na camping.

 Ogólne wrażenia superpozytywne i mimo natłoku turystów warto było. Pogoda rewelacyjna ( po prostu fart-dzień przyjazdu i wyjazdu deszcz, 2 dni zwiedzania słoneczko). Dziękuję za podpowiedzi, nie udało nam się zobaczyć wszystkiego, co planowaliśmy ale dzięki temu jest pretekst do ponownej wizyty w grodzie nad Wełtawą. Pozdrawiam serdecznie

 Piotr ze Szczecina

P.S. Załączam taką małą panoramkę, którą udało się stworzyć.