Złota Praga

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

MIasto Żydowskie-Jozefov

Drukuj

„żyją w nas nadal te ciemne zakątki, tajemnicze galerie, okna ślepe, podwórca mało czyste, piwiarnie hałaśliwe i oberże tylko dla wtajemniczonych”
Franz Kafka

Zaledwie pięć minut spaceru dzieli od Rynku Staromiejskiego Jozefov- legendarną dzielnicę Żydów, którzy przez wieki zamieszkiwali ten niewielki obszar w zakolu Wełtawy. Zajrzyjcie tam. Zwiedzanie obiektów wchodzących w skład Muzeum Zydowskiego do najtańszych nie należy ale dotknięcie ręką starych murów bardzo skromnie wyglądającej synagogi o tak wielkim znaczeniu dla tylu pokoleń, rzut oka na zegar z hebrajskimi napisami ze wskazówkami poruszającymi się w kierunku przeciwnym niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni, chwila zadumy w okolicy cmentarza (parę tablic grobowych widać przez ogrodzenie przy Sali Obrzędowej oraz przez furtkę od ulicy 17.listopadu) są całkowicie za darmo.

 

Praga, w której krzyżowało się kilka ważnych szlaków handlowych, była jedną z najstarszych siedzib żydowskich w Europie. Pierwsza gmina żydowska powstała już w 1091 roku. Dwieście lat później powstała (istniejąca i spełniająca swe funkcje religijne do dziś!) słynna synagoga Staronowa (oczywiście na początku zwana Nową;), jeden z najcenniejszych na świecie żydowskich zabytków, który obrastał legendami już w średniowieczu.  

Jozefov zyskał swą nazwę na cześć cesarza Józefa II, który ograniczył (częściowo)dyskryminację Żydów ale powszechnie przez lata getto żydowskie nazywane było po prostu Żydowskim Miastem. Rangę osobnej dzielnicy Pragi Jozefov zyskał dopiero w 1850 roku. 

Od XIII Do XVIII wieku getto było otoczone murem. Wielkie stłoczenie ludności, labirynty średniowiecznych uliczek z mizernymi domkami stanowiło biedny, hałaśliwy świat… z zaskakującym swym kontrastem- pięnym, spokojnym i owianym licznymi legendami Starym Cmentarzem Żydowskim.  

Poza obszarem getta Żydzi mogli się osiedlać dopiero od 1848 roku. Zamożniejsi chętnie wyprowadzali się stąd a do biedoty żydowskiej dołączyła biedota czeska. Blisko samego centrum Pragi w zaniedbanej dzielnicy szerzyła się bieda, prostytucja. Tutaj chowali się przed prawem przestępcy.  

 Akcja „oczyszczania” tej części miasta rozpoczęta pod koniec XIX wieku była dość radykalna- cały ten niesamowity mikroświat rodem ze średniowiecza, plątaninę wąskich uliczek z ubogimi domkami wyburzono i zastąpiono okazałymi  kamienicami. Na szczęście zachowano serce Żydowskiego Miasta- przede wszystkim synagogę Staronową (oprócz niej uchowało się jeszcze pięć) sąsiadujący z nią Ratusz oraz wspomniany wyżej niesamowity cmentarz. Żydzi wierzyli, ze Synagoga Staronowa jest pod specjalną pieczą aniołów i coś w tym jest, skoro przetrwała pogromy, pożary (nigdy nie dobudowano do niej żadnego budynku- to z pewnością pomogło), wojny światowe i komunizm.

Ocalenie zabytków Jozefowa w czasie II wojny swiatowej to następstwo zamiaru Nazistów, stworzenia tu muzeum wymarłej rasy. 

 I jeszcze coś o magii tego miejsca… Podania żydowskie, które to powstawały dzięki rozległym kontaktom handlowym mieszkańców rozchodziły się po świecie i wracały jeszcze piękniejsze i bogatsze. Sporo ich. O golemie, o bogactwie Mordechaja Maisela, o mądrym rabinie Low i jego zmaganiach ze śmiercią no i moja ulubiona, dotycząca powstania synagogi Pincasa.

Złośliwcy wrzucili przez okno Żydowi Pinkasowi zdechłą małpę. Nie było to miłe ale Pinkas nie narzekał bo w żołądku biednego zwierzaka znalazł stos dukatów. W podziękowaniu losowi i łaskawości boskiej Pinkas za znalezioną fortunę synagogę wybudował. Jak mówi podanie wcale tu cudu nie było… Bogaty magnat miał bowiem oswojoną małpkę, której dla zabawy wtykał w łapki monety, małpa połykała je i od tego połkniętego bogactwa zdechła na niedyspozycję żołądka. Złośliwa służba bogatego pana chciała zrobić brzydki dowcip Pinkasowi a tymczasem okazało się, że dostarczyła mu kapitału na wzniesienie synagogi:)  

Dom Obrzędowy
Ratusz